30.04.2020

Nobody expects the...


A jednak. Udało nam się jeszcze w kwietniu. Chociaż same w to zwątpiłyśmy, kiedy okazało się wczoraj, że w sumie został nam jeden dzień i zaraz będzie maj. Jakiś taki co prawda smutny i szary jak na razie się zapowiada, więc sobie chociaż w aktualce wstawię słoneczniki. Bo w sumie dlaczego nie.
Chciałabym powiedzieć, że kwarantanna sprzyja robieniu mang, ale to nieprawda, bo w sumie nas to nie bardzo dotyczy. Ciężko jest być starym człowiekiem. No ale wzięłyśmy się do kupy, pozbierałyśmy stare kości z podłogi i udało nam się coś sklecić w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Poza tym desperackim zrywem to chyba nic się u nas ciekawego nie wydarzyło, więc nie wiem co mam wam opowiedzieć. Takie mamy ciekawe życia.
Od ostatniej aktualki ja i Naru zdążyłyśmy się zestarzeć i chyba obie nie możemy do końca się z tym pogodzić. Dlatego żyjemy teraz w dolinie mroku i wychodzimy z niej tylko do pracy. I to połowicznie. Mrok nigdy nie odpuszcza do końca.
Najgorsze w starzeniu się to w ogóle jest tracenie zniżek i jeżdżenie na normalnych biletach. Naprawdę. Korzystajcie z ulgowych póki możecie. Chyba, że jesteście bogaci. Ale kto bogaty czyta nasze aktualki, zamiast sobie kupić legitne tomiki, nie wiem.
Nie będę się może dłużej pogrążać i napiszę po prostu coś o rozdziałach. Udało nam się nadgonić (!!!) Ouji ga Watashi o Akiramenai i jesteśmy z siebie bardzo dumne, bo teraz mamy święty spokój, może nawet na wieki. Was to może tak nie ucieszy, ale nas owszem, bo miałyśmy spore oczekiwania co do tej mangi, a tymczasem to zwykła shoujka. Także manga poleci prawdopodobnie do zawieszonych i jeśli wróci po angielsku, to pewnie wróci też u nas. Żeby bilans był wyrównany, to wydajemy dzisiaj zupełnie nową mangę, Kusuriya no Hitorigoto. Nowe projekty są super. Poza tym Joou no Hana, Matsurika Kanriden, Shitsuji-tachi no Chinmoku i Tendou-ke Monogatari. W sumie aż jedenaście rozdziałów, wow wow.
No, także tyle. Mamy nadzieję, że ktoś jeszcze o nas pamięta.

Joou no Hana

Kusuriya no Hitorigoto

Matsurika Kanriden

Ouji ga Watashi o Akiramenai! 

Shitsuji-tachi no Chinmoku

Tendou-ke Monogatari


Ivorena


07.01.2020

7 lat pełnych cierpienia


Jak co roku plany urodzinowe były ambitne i jak co roku wyszło jak zawsze. To już nasza urodzinowa tradycja, że ostatecznie wydajemy 1/3 z tego, co planowałyśmy. Jako że ja umieram na krwotok wewnętrzny, a Ivo szuka sobie kota, zwaliłyśmy napisanie kilku słów do aktualki na Dorte:

"Wszystkiego najlepszego dla nas od nas!  Nikushimi jest już na arenie skanlacyjnej siedem lat… Czy to dużo? W tym wieku dzieci rozpoczynają swoją naukę w szkole, psy są w pewnym sensie w połowie swojego życia, natomiast porzucona siedem lat temu skórka od banana już dawno przestała istnieć. Mimo to skład shiminiku nie poddaje się i dalej wypluwa z siebie kolejne rozdziały specjalnie dla fanów mang/naszej strony (niepotrzebne skreślić) ^^ Jak to bywa w urodziny, gdy przyjeżdża rodzinka, biesiaduje się. Więc bierzmy przykład ze szlachty polskiej, i tak jak w „Panu Tadeuszu” jedzmy, pijmy, zaprośmy księdza Robaka i Tadeusza oraz grajmy w karty do upadłego! Oczywiście po wyjeździe gości wracamy z powrotem do tworzenia i czytania mang. Czytajcie wydane rozdziały z radością, po kilka razy, bo nie wiadomo kiedy pojawią się następne :) Jeżeli jest z nami jeszcze jakiś solenizant, to życzymy mu również wszystkiego dobrego!" ~ Dorsz 2020

Mogłabym powyciągać jakieś statystyki, żeby zapchać trochę miejsca, ale kogo to obchodzi. Na pewno nie mnie. Także przejdźmy po prostu do rozdziałów, bo jak siedzę, to jeszcze bardziej boli mnie ciało. Miało być więcej, ale nie jest aż tak tragicznie. Nasza grupa to grupa spierdolin życiowych, więc i tak dobrze, że wydałyśmy cokolwiek. Enjoy. Aha, i wszystkiego najlepszego, Nikushimi. 

Koroshi Ai

Lady Rose Heimin ni Naritai

Matsurika Kanriden

Otome Game no Hametsu Flag shika nai Akuyaku
Reijou ni Tensei shite shimatta...
Manga zlicencjonowana przez Waneko

Ouji ga Watashi o Akiramenai!

Tendou-ke Monogatari